Dziel się konkretami, a nie głupotami – jak NIE PISAĆ opinii z pobytu w hotelach i innych obiektach

Niezależnie czy planujemy swój wymarzony urlop, czy spontanicznie wyjeżdżamy na kilka dni – wybór noclegu to nasza najważniejsza decyzja… Czy możemy ufać podkolorowanym zdjęciom wnętrz, albo wyidealizowanym ujęciom dań na stronie hotelu? Nie zawsze… Większość z nas szuka opinii na temat miejsca godnego polecenia zaczynając od znajomych i rodziny. Najwięcej jednak powiedzą nam opinie innych bywalców miejsca, które wzbudziło Wasze zainteresowanie. I tu pojawiają się popularne serwisy rezerwacyjne i portale z opiniami jak TripAdvisor czy Holidaycheck, gdzie przeczytać można wszystkie za i przeciw miejscu, w które chcemy się wybrać.

Podróżując po Polsce i przeglądając niezliczone opinie na temat miejsc noclegowych, a w końcu pracując w wielu hotelach i rozmawiając z Gośćmi na temat ich wrażeń pobytowych, podzielę się kilkoma spostrzeżeniami na temat tego, jak NIE PISAĆ opinii na temat miejsca.

Jest to zarazem apel do każdej osoby czytającej niniejszy tekst: nie ograniczajmy się do jednej – dwóch opinii. Pamiętajmy, że czasem ktoś przez wyssane z palca skargi próbuje wyłudzić rabat (a może nawet darmowy pobyt), ma gorszy dzień lub po prostu napisze jakąś głupotę z czystej złośliwości…

No to zaczynamy.

Pretensja o tłok i brak prywatności w hotelach

Czytając opinie niezadowolonej osoby z powodu wysokiego obłożenia: tłok w przestrzeniach publicznych, dużo osób w restauracji czy kolejki w SPA na zabiegi, warto zwrócić uwagę na ilość pokoi w danym obiekcie. Jeśli przyjeżdżasz w miejsce, które oferuje ich 150 lub więcej to nie oczekuj, że miejsce będzie puste i tylko dla Ciebie.

„Hotel nie podobał mi się…bo tak!”

Serio. Dzięki za opinię i ocenę 1/10. Bardzo mi pomogła… Jeśli już oceniasz coś negatywnego w hotelu, to napisz chociaż co było nie tak. Pamiętaj, Ty też kiedyś będziesz kiedyś szukał opinii i pewnie skorzystasz z tych samych miejsc…

Pretensje o małe buteleczki na kosmetyki w pokojach

Ok, jest to powód do rozważań. Jednak jeśli planujesz dłuższy wyjazd, to zabierasz ze sobą własne kosmetyki, prawda? Jeżeli oczekujesz, że te w pokojach hotelowych wypełnią Twoją całodniową higienę to mam dla Ciebie złe wieści… Ja często ich w ogóle nie używam bo nie podoba mi się ich zapach, albo moja skóra jest po nich nieprzyjemna. Zdecyduj, czy jest to powód do rezygnacji z miejsca.

Minusy i pretensje za drogi parking lub w ogóle za fakt, że każą za niego płacić

Chwila, chwila… Taka informacja często znajduje się wszędzie – potwierdzenie rezerwacji, mail, panel rezerwacyjny na stronie obiektu lub oferta pośrednika. Chcesz mi więc powiedzieć, że przed przyjazdem nie zauważyłeś ile kosztuje parking i teraz masz o to pretensje? Pomijając wyjątki, jest to mało prawdopodobne.

Kiepskie godziny zameldowania. Trzeba się wcześnie rano wymeldować!

Dwie sprawy. Po pierwsze – jak wyżej, wiesz co kupujesz już przy rezerwacji. O co masz więc pretensje? Niezależnie do jakiego rodzaju obiektu noclegowego jedziesz, dobry gospodarz, jeśli ma dostępne pokoje wcześniej, to mając na uwadze Twój komfort – zawsze Cię wpuści. Po drugie: pamiętaj, że pokój trzeba przygotować na Twój przyjazd. Przecież nie będziesz spać w brudnym pokoju i raczej nie chcesz widzieć cudzych śmieci. Wszystko niestety trwa, a jeśli Twój poprzednik dodatkowo wykłóca się o późniejsze wymeldowanie lub po prostu za nic bierze sobie zasady panujące w obiekcie – czas personelu sprzątającego gra znacząco na niekorzyść. W okresie wzmożonego ruchu może to stanowić problem a umówmy się, nie tylko Twój pokój czeka na sprzątnięcie. Nikt przecież nie zatrudni personelu sprzątającego w stosunku jedna osoba – jeden pokój, a praca housekeepingu to ciężki kawałek chleba. Pamiętaj o tym.

 „Pojedyncze łóżka tylko nakryte podwójnym prześcieradłem, a co za tym idzie brak komfortu do spania we dwie osoby”

To faktycznie problem. Większość hoteli dba o to, aby przy zsuniętych łóżkach, pod prześcieradłem pojawiły się specjalne nakładki, a część z nich po prostu zsuwa łóżka i już. Dlatego ku przestrodze – ZAWSZE pytajmy o to przed przyjazdem, aby uniknąć rozczarowań.

Nie działała waga. W pilocie rozładowała się bateria. Dostałem tylko dwie rolki papieru toaletowego.

Brak papieru toaletowego to już iście śmierdząca sprawa – w pełni zrozumiałe. Nawet w najbardziej luksusowych miejscach na planecie pracują zwykli ludzie. Bateria w pilocie ma prawo rozładować się gdy już jesteś w pokoju, a waga to po prostu urządzenie elektryczne, które ma prawo się uszkodzić. Zadzwoń lub podejdź do recepcji i zgłoś problem. Jeśli zareagują jak trzeba to właściwie nie powinno być tematu. Jeśli zlekceważą Twój problem – wtedy jest to bardzo solidna podstawa do pretensji…

Kelner podchodził i pytał mnie o numer pokoju w trakcie śniadań

Jest to bardzo popularna praktyka w hotelach, szczególnie tych zlokalizowanych w ruchliwych miejscach. Personel musi mieć kontrolę nad tym, czy przypadkiem ktoś nie próbuje „wprosić się” niepostrzeżenie na śniadania, oraz wiedzieć ilu jeszcze osób ma spodziewać do końca śniadań. Zdarzyło Ci się kiedyś przyjść spóźnionym na śniadania w hotelu, a mimo to dalej mogłeś coś zjeść? A może dzwonili do Ciebie z pytaniem o to, gdzie jesteś bo śniadania się skończą? Właśnie po to kelner albo wita Gości przed wejściem do restauracji, albo podchodzi w trakcie konsumpcji (powodów pewnie znajdzie się jeszcze kilka)

 

Każą wszystko podpisywać – traktują nas jak złodziei

Tak. Gdy kończysz swój pobyt w restauracji, podchodzi do Ciebie kelner i prosi o podpisanie rachunku lub opłacenie zamówienia. Jeśli na Twój pokój otworzono kredyt hotelowy, wszystkie zamówienia będą tam spływały, a na koniec pobytu je opłacisz. Co w tym dziwnego?  Wyobraź sobie odwrotną sytuację – opuszczasz hotel i nagle zamiast X złotych, pracownik recepcji prosi o opłacenie kosmicznej kwoty, o której nie masz pojęcia. Na słowo ciężko uwierzyć, prawda? Gdy jednak wszystkie rachunki, które zamówiłeś zostały przez Ciebie własnoręcznie podpisane – nie ma tak naprawdę o czym rozmawiać.

„Uważam, że przy 3 noclegach powinna już być obiadokolacja + wstęp do Strefy Relaksu”

Jedna z moich ulubionych opinii. Ja natomiast uważam, że po 4 noclegach powinni mi dać Poloneza.

„Oburzające, że każą płacić za dostawkę dla dzieci”

I znowu: wszystko jest opisane w ofercie. Jeśli cena nie jest odpowiednia, to dlaczego skorzystałeś z tego właśnie noclegu?

„Płacić za grę w kręgle i bilard. (Żałosne ale cóż o to Polska)”

Ulubiona opinia numer 2. Nie wiem co właściwie powiedzieć. Mi każą płacić za paliwo na stacji benzynowej. Na tej samej stacji chciałem się napić kawy i szok! Dycha więcej do rachunku…

„Minus – POGODA”

Faktycznie, nie zamówili pogody na Twój przyjazd. To może jeszcze jakiś rabacik?

„Położenie hotelu”

Bardzo precyzyjna opinia dla każdego, kto oczekuje od opinii rzeczowych informacji. Położenie bo za blisko centrum i głośno, czy może za daleko od centrum i trzeba taksówkę wziąć żeby dojechać? A może jesteś pośrodku lasu kompletnie oddalony od wszystkiego? (to ostatnie właściwie mogłoby dla wielu być zaletą…) Ale nie, lepiej udzielić enigmatycznej informacji, niech się domyślają…

„Wypożyczalnia sprzętu wodnego niby jest, a tak jakby nie było, niczego nie można wypożyczyć bo wszystko porezerwowane”

To chyba zaleta, a nie wada? Sprzęt sprawny, dobra cena, ludzie się bawią. Brak dostępności bywa dobrą informacją tak samo, jak brak możliwości zarezerwowania pokoju w danym obiekcie na określony termin. Znaczy to mniej więcej tyle, że może być tam całkiem fajnie… No chyba, że do dyspozycji jest tylko jedna para nart na 100 pokoi. Wtedy gorzej…

„W hotelu była duża impreza, o której nas nikt nie poinformował. Gdybyśmy wiedzieli to nie przyjechalibyśmy”

I pewnie nikt nigdy Was nie poinformuje. Powiedzmy sobie szczerze, mało jaki hotel o czymś takim informuje. Zadaniem każdego obiektu turystycznego jest zarabiać pieniądze, a te pochodzą od Gości. Nawet jeśli trafi się życzliwy pracownik/pracownicy i poinformują Gości o fakcie dużej imprezy, to prawdopodobnie robą to wbrew woli właściciela/managera. Jeśli na tej podstawie odwołasz rezerwację (mimo, iż wiele hoteli jest dobrze przygotowana na obsługę takich imprez i Goście indywidualni nie poczują zbyt szczególnie obecności grupy zorganizowanej) to hotel traci pieniądze, a nie każdy pokój można sprzedać na pstryknięcie palcem… Jeśli nie chcesz tłoku – nie ważne czy spowodowanego innymi turystami czy grupą zorganizowaną i konferencjami – to istnieje sporo obiektów butikowych, pensjonatów i mniejszych hotelików, gdzie tego na 100% nie będzie. Jeśli jednak jedziesz do wielkiego hotelu, to spodziewaj się licznych Gości.

„Śniadania powinny być serwowane do godziny 11”

Pewnie tak (a mój Polonez powinien być na gaz!). Ale hotel nie wspominał o tym w ofercie, wspominał natomiast, że śniadania są do 10:00 …

„Woda w basenie za ciepła” (kilka opinii później, ten sam obiekt) „Woda w basenie za zimna”

Lepiej zadzwoń do recepcji i dopytaj o tę temperaturę osobiście…

„Wydaje mi się, że hotel o takim standardzie powinien udostępniać swoim gościom rowery bezpłatnie. Podobnie z parkingiem”

Ale tego nie robi i na ogół każdy z nas dobrze o tym wie dokonując rezerwacji.

„W innych hotelach tak nie ma” lub „W innych hotelach miałem to w gratisie”

Właśnie że w innych hotelach tak jest (lub jest bardzo podobnie) oraz nie, nie miałeś tego w gratisie. Takie hasła to zmora i pracując w hotelu można je usłyszeć właściwie codziennie. Zdradzę tajemnicę: otóż w legendarnych „innych hotelach” jest bardzo podobnie i też płaci się prawie za wszystko (a jeśli się nie płaci, to znaczy, że jest to prawdopodobnie wcześniej wliczone w cenę – tj. podniesione o tą wartość i płacimy za to tak, czy owak).

Na koniec bardzo ważna zasada: nie da się zadowolić każdego. Tak jak pisałem wyżej, jednemu będzie przeszkadzała głośna muzyka a innemu pusty/pełny hotel. Czytając opinie – starajmy się podejść do nich rzeczowo i odrobiną empatii oraz szukać nieco głębiej niż pierwsza strona z wynikami. Najlepiej posiłkować się więcej niż jednym serwisem z opiniami i poświęć kilka minut więcej na analizę oferty obiektu. Pozwoli to na wybranie najlepszego dla nas miejsca na urlop.

Nie ważne jak dobry byłby obiekt noclegowy, zawsze znajdzie się coś (lub ktoś), do czego można się przyczepić. Zawsze.

I jeszcze prośba. Jeżeli przy wystawianiu oceny, nie mamy nic rzeczowego do przekazania – po prostu nie piszmy nic. Jeśli chcemy dzielić się z innymi swoimi wrażeniami na temat pobytu, starajmy się napisać ją tak, jak chcielibyśmy ją przeczytać – aby pomogło to każdemu potencjalnemu turyście w podjęciu właściwej decyzji.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Trochę o mnie

Trochę o mnie

Z turystyką związałem się zupełnie przypadkiem lata temu i z początku zakładałem, że będzie to raczej przejściowa przygoda. Mijały jednak miesiące a potem lata i okazało się, że pokochałem tą branżę. W swojej karierze miałem przyjemność pracować jako dyrektor ds. sprzedaży w wielu prestiżowych 4- i 5- gwiazdkowych hotelach. Obecnie skupiam się nad tematyką marketingu i zarządzania sprzedażą dla hoteli w charakterze niezależnego konsultanta. Prowadzimy ten blog aby podzielić się z Tobą, naszą wiedzą oraz możliwie obiektywną opinią na temat miejsc, które zwiedziliśmy

Przejdź do listy wpisów z kategorii

Follow
zBLOGowani.pl

PODOBA CI SIĘ O CZYM PISZEMY? ZOSTAŃ Z NAMI NA DŁUŻEJ I ZOSTAW SWOJEGO MAILA. POWIADOMIMY CIĘ O NOWOŚCIACH
BEZ OBAW, MY TEŻ NIE LUBIMY SPAM'u

ŚLEDŹ NAS NA INSTAGRAMIE

Blog jest częścią grupy:

Ogólnopolska baza turystyczna i zbiór portali lokalnych. Kochamy i propagujemy turystykę. Chcesz z nami współpracować? Napisz do nas! info@visiton.pl

Dołącz do nas

lubimy tu bywać:

Summary
Jakimi opiniami dzielić się gdy przychodzi do oceny hotelu i jakie opinie ignorować, gdy szukamy noclegu?
Article Name
Jakimi opiniami dzielić się gdy przychodzi do oceny hotelu i jakie opinie ignorować, gdy szukamy noclegu?
Description
Krótki poradnik jak nie pisać opinii na temat hotelu. Ku przestrodze - karma wraca. Pisząc byle jakie opinie w internecie jeden hotelarz umiera...a potem nie dziwcie się, że sami nie możecie znaleźć ciekawego miejsca na wypoczynek skoro wszędzie są ... no właśnie - byle jakie informacje z pobytu 😉
Author
Publisher Name
Visiton
Publisher Logo

Pin It on Pinterest